Beata i Adam

Umówiliśmy się na zdjęcia na plaży dużego jeziora Turawskiego. Tyle, że oni zjawili się po jednej, a ja po drugiej stronie. Chwilę trwało za nim zorientowaliśmy się, że dzieli nas kilkaset metrów wody. Nie pozostało mi nic innego, jak przepłynąć wpław wielką wodę. Gdy już dopłynąłem udało się zacząć naszą sesję. Słońce świeciło pięknie, a moi zakochani spacerowali uśmiechnięci i wpatrzeni w siebie.