Marília & Sim - sesja narzeczeńska w Szwajcarii

W pierwszy weekend października udało mi się odwiedzić Szwajcarię, gdzie umówiony byłem z kilkoma parami na zdjęcia. Pierwsza z nich to niezwykle sympatyczni Marília i Sim. Wspólnie spacerowaliśmy po jesiennych uliczkach Nyon-u, małego miasteczka niedaleko Genewy. Ostatni raz w Szwajcarii byłem 6 lat temu i zapomniałem o tym jaki to piękny kraj. Wszechobecne winnice, wąskie uliczki, domy z drewnianymi okiennicami i w końcu jezioro, a za nim Alpy z dumnym ośnieżonym Mont Blanc. Chyba mnie tam lubią na górze, bo pogodę mieliśmy jak w lecie. Aha zapomniałem o jednej ważnej rzeczy. Szwajcaria to kraj białego wina i serów, a ja je bardzo lubię. Fotografia ślubna w takich miejscach smakuje całkiem inaczej.