Jak to nie chcesz zdjęć?

Co zrobić, jeśli Pani Młoda nie jest przekonana do tego, by robić sesję ślubną? W takiej sytuacji trzeba jej pomóc i najlepiej zanieść w miejsce, które wesoły fotograf ślubny wskazał palcem. Żarty na bok. Nic takiego nie miało miejsca. Łukasz chciał jedynie zaimponować wybrance swojego serca siłą fizyczną, dlatego wziął ją na ręce i zaniósł tam, gdzie miała się zacząć nasza sesja. W grę weszły jeszcze względy praktycznie i estetyczne, bo szkoda było brudzić białe buty Pani Młodej. Choć kto wie, jak zareagowałby, gdyby odmówiła?

Wojna na liście

Może jednak coś wisiało w powietrzu, bo w pewnej chwili rozpętała się wojna. Młodzi zaczęli rzucać się nawzajem liśćmi, a że tych było pod dostatkiem, więc zabawa była doskonała. Nie było wygranych, byli zakochani. W pięknej jesiennej scenerii tulili się do siebie i trzymając za ręce spacerowali po parku wkoło Pałacu w Krowiarkach. To miejsce bardzo popularne wśród par ślubnych. To nie była moje pierwsza sesja ślubna w tym miejscu i jak znam życie nie ostatnia.

Ukryj się w moich oczach

Różnie się dzieje w trakcie sesji ślubnej. Są pary, które czekają na instrukcje fotografa, że ten pokieruje nimi i podpowie, co mają robić. Są też takie jak Dagmara i Łukasz, które zapominają o całym świecie, tworząc swój własny i zatracają się w nim. Wymieniają się spojrzeniami, uściskami, dotykiem. Czy da się to zatrzymać na zdjęciach ślubnych? Czy fotograf może to uchwycić? To było zawsze moje marzenie. Zrobić zdjęcie, na którym będzie się dało poczuć zapach Pani Młodej, usłyszeć szum wiatru lub ciepło słońca na czole.

Sesja ślubna - najbliżej jak się tylko da

Czy dało się zrobić im zdjęcia, na których byliby w odległości większej niż 2 m od siebie? Próbowałem, ale za każdym razem wracali do siebie. Jakby niewidzialne magnesy przyciągały ich do siebie. Z drugiej strony, po co mają być z dala od siebie? W tajemniczej scenerii Pałacu w Krowiarkach przemierzaliśmy kolejne opuszczone komnaty i korytarze, a oni cały czas byli razem. I to było coś pięknego. Pięknie patrzy się na takie pary. Cudownie robi się im zdjęcia. Wtedy sesja ślubna nie jest zwykłą sesją. Gdy miłość plącze się między nimi, każde zdjęcie robi się magiczne i to jest coś, co lubię w swojej pracy.

Spodobały Wam się moje zdjęcia? Macie ochotę wybrać się na niesamowitą sesję zdjęciową? Potrzebujecie fotografa ślubnego? Piszcie śmiało. Chętnie spotkam się z Wami, aby porozmawiać o tym i chętnie umówię się na zdjęcia.