Justyna i Tomek kochają morze, kochają żeglować, odkrywać bezludne wyspy i skarby na nich ukryte. Niestety do dyspozycji mieliśmy tylko jedno popołudnie, dlatego zrezygnowaliśmy z rejsu po oceanie atlantyckim i zamiast tego postanowiliśmy zrobić zdjęcia ślubne nad jeziorem nyskim. Bez konkretnego planu spacerowaliśmy brzegiem jeziora, znajdując wciąż nowe przepiękne miejsca na zdjęcia. Fotograf ślubny jako przewodnik i oni jako samotni rozbitkowie pozowali z uśmiechem do zdjęć.