Czy na weselu można bawić się przy piosenkach Slayera, AC/DC, Aerosmith i Metalliki? W trakcie przygotowań taka właśnie muzyka sączyła się z głośników gramofonu. Potem było już tylko lepiej i głośniej. Dla fotografa ślubnego, który zazwyczaj pracuje w warunkach szkodliwych ten dzień należał do wyjątkowo przyjemnych. Ceremonia ślubna odbyła się w namiocie plenerowym, a samo wesele w jednej z lepszych sal weselnych na opolszczyźnie Gościńcu „U Jagusia”. Klasyczne śląskie jedzenie w połączeniu z rockowymi gośćmi dało niesamowity efekt.