Gdzie Ci tak spieszno?

Ania i Kamil – bo to bohaterowie dzisiejszego wpisu, nie należą do przejmujących się czasem. Na sesji narzeczeńskiej, mimo deszczu i burzy pozowali na luzie. Nie straszne im były pioruny i ciemne chmury zbierające się nad jeziorem. Tym bardziej zdziwiłem się, że nieoczekiwanie Kamil zaczyna się denerwować i nerwowo zaglądać na zegarek. Wreszcie okazało się, że chciałby mieć już za sobą ubieranie i zapinanie kołnierzyka pod szyją. Razem z Anią zeszliśmy do ogrodu i tam w piękny letni dzień rozpoczęli przygotowania.

1:1 w kościele

Przed kościołem, to Ania denerwowała się bardziej. Widać było po niej zniecierpliwienie, że chciałaby już mieć za sobą przysięgę i całą resztę. Kwiaty w rękach i radość w oczach, wybranek serca wspierający ramieniem, to z tym przyjechała dziś do kościoła w Kluczborku. Fotografia ślubna lubi takich ludzi, prawdziwych i szczerych, którzy nie wstydzą się swoich emocji. To jak cieszyła się pod koniec ceremonii, przeszło moje najśmielsze oczekiwanie. Wpatrywała się w obrączkę i obracała ją delikatnie na palcu. Dzięki temu wynik meczu na nerwy zakończył się remisem 1:1.

Wesele w Pałacu Pawłowice

Ślub w Kluczborku, wesele w Pałacu Pawłowice. Taki był plan na dziś. Tam czekali na nich już DJ Lama, Oryginalny Bar i Pani Zagadka. Oczywiście był też zimny szampan, suto zastawione stoły i mnóstwo gości. Państwo Młodzi powitani zostali przez obsługę chlebem i solą, wprowadzeni na salę i tam rozpoczęło się składanie życzeń. Jeden z moich ulubionych momentów na weselu. Dlaczego? Bo każdy mówi życzenia z serca, przytula, całuje, obejmuje.

Przepiękny pierwszy taniec

W tym pojedynku na pierwszy taniec, Państwo Młodzi zaskoczyli i na łopatki rozłożyli mnie, dzięki czemu wynik meczu zmienił się na 4:0. Ich punkty łączą się, potem dodajemy punkty obojga za taniec z gwiazdami i wychodzi cztery – zero – pojedziemy na stereo. Stereo, które w najlepszym wydaniu zagwarantował DJ Lama. Ten niepozorny chłopak ma niezwykły talent do rozkręcania wesel i do doprowadzania gości do “szaleństwa na parkiecie”. Tak było i w dniu ślubu Ani i Kamila. Gdyby dało się zbierać pot z podłogi to wyszłoby z tego kilka beczek 🙂

I wtedy wjechał tort

Okazuje się, że jestem już dość znany z tego, że mam słabość do cukrów prostych, czego się nie wypieram, bo kto nie lubi słodkości ;) I dlatego moment wjazdu tortu weselnego na salę jest dla mnie jednym z najważniejszych. Od drzwi śledzę obsługę i zastanawiam się, czy może tym razem nie dojadą z całym tortem, że może przechyli się i wywali na parkiet. Fotograf ślubny kocha takie momenty, bo przecież gdybym pokazał to później na blogu, to byłaby petarda!!!

Pani Zagadka

Duże wesele, dużo rodziców, dużo dzieci, a dziećmi trzeba się zająć przecież. Dlatego Ania z Kamilem zadbali i o nie, by nie nudziły się i by dorośli mogli w spokoju spożywać wysokoprocentowe trunki. Pani Zagadka, która zajmowała się nimi, miała przygotowanych mnóstwo zabaw dla maluszków i tych trochę większych dzieci. Było przeciąganie liny, zawody w skakaniu przez gumę i wspólne pozowanie do zdjęcia z głupimi minami.

Oryginalny Bar - czyli kolorowe drinki z palemką

Oryginalny Bar to klasa sama w sobie. Okazuje się, że firma rozrasta się i w jednym dniu potrafi obsłużyć kilka wesel. Dlatego wcale nie byłem zdziwiony, gdy pojawili się na weselu. Od razu stanęli za barem i przystąpili do przygotowywania wymyślnych drinków. W ruch poszły butelki, owoce, napoje, słomki i inne akcesoria. A że niektóre Pani były bardzo niecierpliwe, to próbowały kosztować drinki już w chwili ich podawania 🙂

DJ Lama - skrada się

DJ Lama — nie mogę nie poświęcić mu więcej uwagi, bo należy mu się jak nikomu innemu. Nie sztuka puszczać piosenkę za piosenką. Sztuka puszczać je tak, by każdemu nóżka tupała :) Migały światła, w powietrzu fruwały bańki mydlane, dzieci skakały szczęśliwe, a rodzice tańczyli na parkiecie.

Jaka to melodia?

Muzyka to nie wszystko, bo człowiek lubi rywalizację, więc w programie DJ Lamy były i konkursy, ale nie takie banalne w stylu jeździmy na rowerku dla dziecka i pijemy wódę na końcu, potem palimy papierocha i zataczając się, wracamy na start. To były konkursy z wyższej półki, w rodzaju „Jaka to melodia”, gdzie każdy z uczestników miał za zadanie przedstawić usłyszaną w słuchawkach piosenkę pozostałym uczestnikom gry. Gorzej, gdy nie każdy potrafi ładnie nucić lub mruczeć melodie pod nosem.

Kto lubi dobrze pojeść?

Przyznam, że nie miałem pomysły na tytuł kolejnego akapitu. Przygotowując ten wpis słuchałem w tle Męskiego Grania, a w szczególności koncertu O.S.T.R-a i to on w pewnej chwili zapytał publiczności, czy lubi dobrze zjeść, bo on już się robi lekko krągły gdy patrzy na siebie w lustrze. A, że przygotowany miałem set zdjęć ślubnych z jedzonkiem, to przypadło mi to do gustu i oto mam piękny tytuł akapitu.

Człowiek nie wielbłąd, napić się musi

Tego to nie musiałem już wymyślać. Mądrość znana od czasów Chrystusa chyba, bo to już on przemieniał wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej. W pałacu w Pawłowicach nie trzeba było wprawdzie interweniować, bo wina i innych alkoholi było pod dostatkiem. Nie zapinajmy też o tym, że towarzyszyli nam Oryginalny Bar ze swoim dobrze zaopatrzonym magazynem, więc nie mogło być mowy, że komuś braknie białej czystej przezroczystej”.

Oczepiny

Oczepiny na weselu to też ulubiony moment fotografa ślubnego, bo zaraz później pakuje się i wraca do domu. Te przygotowane przez DJ Lamę odbyły się w pięknej świetlnej oprawie. Pewnym zaskoczeniem było pojawienie się na oczepinach wielu znanych postaci świata polityki i celebrytów. W tym mojego ulubionego redaktora radiowego Wojciecha Mana. Próbowałem nawet zagadnąć go o tematy muzyczne, ale nie wiedzieć czemu nie miał ochoty na rozmowy :)

Zatańczysz ze mną jeszcze raz

Gdy oczepiny skończyły się i wybraliśmy nową parę młodą, która obiecała posprzątać po weselu Ani i Kamila, zapłacić za wszystko i zamówić kolejne wesele na następny rok. DJ Lama zaproponował, żeby powtórzyć jeszcze raz pierwszy taniec, tym razem w otoczeniu zimnego dymu i w gąszczu świateł. Jak wyszło? Zobaczcie sami, przyznam, że jedna z pań była tak zachwycona, że cały występ obserwowała, siedząc na parapecie okna za firanką.

W rolach głównych wystąpili:

Fryzjer – Studio Fryzur Izabela Hojda
Makijaż – Studio Urody BeautyWay
Suknia ślubna Pani Młodej – Salon Sukien Ślubnych Celebrity – Wrocław
Garnitur Pana Młodego – Giacomo Conti – Wrocław
Ślub – Kościół Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Kluczborku
Sala weselna –  Pałac Pawłowice
Oprawa muzyczna – DJ-Lama
Drink Bar – Oryginalny Bar
Animacje dla dzieci i młodzieży – Pani Zagadka
Fotograf na wesele Foto Zibi Studio – działające na terenie Opola, Kluczborka, Gorzowa Śląskiego, Katowic i całego Śląska. Grzechem byłoby nie napisać, że na terenie Gliwic też zdarzało się robić zdjęcia ślubne.

Wszystkich, którym spodobała się relacja z ślubu Ani i Kamila zapraszam do kontaktu. Zapisy na rok 2019 już zamknięte, ale o 2020 i 2021 pytajcie śmiało.