Ilona i Sandro

Kiedy dowiedziałem się o ich ślubie, o tym, jak będzie wyglądał, albo raczej ile osób będzie w nim uczestniczyć, ucieszyłem się bardzo. Uważam, że ślub to bardzo indywidualna sprawa i powinien być taki, jak sobie para młoda wymarzy. Można zrobić bal w pięknej sali na 200 osób, na łące pod gołym niebem, na zboczu wzgórza, albo jak Ilona i Sandro zrobić cichutki i skromny ślub zapraszając jedynie świadków.

Ogromny i monumentalny kościół w Chrząszczycach, a w nim jedynie Para Młoda, świadkowie, ksiądz i ja, fotograf ślubny. Widok przepiękny i niesamowity. Cisza i spokój. Słowa ich przysięgi odbijały się od ścian. Nikt nie wiercił się w ławce, nikt się nie spóźnił. Było nas raptem kilka osób, a emocje i wzruszenie były ogromne. W trakcie kazania, które łapało za serce, kilka razy musiałem przecierać łzy chowając się za aparatem. Fotografia ślubna zaskakuje mnie wciąż, swoją różnorodnością. Zmieniają się pary, zmieniają się miejsca, kościoły i zmieniają się same zdjęcia ślubne.

Kameralna sesja ślubna - Rogów Opolski

Fotografia ślubna w ciszy i spokoju

Ilona i Sandro uznali, że sesja ślubna będzie bardzo dobrą pamiątką i dlatego po mszy pojechaliśmy zrobić kilka zdjęć w sąsiedztwie maleńkiego pałacu w Rogowie Opolskim. To miejsce ma swój urok i zapewnia bardzo intymną atmosferę. Mało kiedy spotykam tam zwiedzających, więc Para może czuć się swobodnie, a fotograf ślubny może w spokoju skupić się na Parze Młodej.

Nie napisałem, że ten wyjątkowy ślub był ostatnim w tym sezonie. Taka mała odmiana od hucznych i głośnych wesel, w których miałem przyjemność uczestniczyć. Przy tej okazji chciałem podziękować wszystkim parom, które zaufały mi i powierzyły uwiecznienie swojego wyjątkowego dnia na moich zdjęciach. Wciąż przyjmuję zlecenia na rok 2019 i 2020, więc jeśli podoba Wam się moja fotografia ślubna, proszę nie zwlekajcie i piszcie do mnie.