Zawsze trudno było mi sobie wyobrazić pustynię w środku Polski. Ona jednak jest, istnieje naprawdę i jest to jedno z piękniejszych miejsc jakie widziałem. Tam na zdjęcia porwali mnie Kasia z Rafałem. Nie bez przyczyny. Rafał jako zawodowy żołnierz spadochroniarz często tam ćwiczy, a Kasia obserwuje z daleka skoki z samolotu. Późnym popołudniem dotarliśmy na miejsce. Gorące słońce, suchy piasek… jakby ktoś przeniósł nas do innego świata. Sesja narzeczeńska w takim miejscu? Tak, tak, tak właśnie. Bo fotografia ślubna to nie tylko zamki i pałacyki, to miejsca ważne dla zakochanych. Tam gdzie się poznali lub gdzie spotykali się potajemnie. Zapraszam na spacer po pustyni wraz z nimi.